Diagnoza kampanii e-commerce: Płatna, bo rzetelna.

← powrót do listy

21.05.26 / opinia

Autor: Łukasz Gulewski

Sprawdzamy pomiar konwersji, strukturę kont, feed produktowy, podział budżetu i mówimy Ci, co naprawdę działa, a co tylko dobrze wygląda w raporcie.

Budżet reklamowy w e-commerce rzadko znika nagle. Zwykle ucieka po cichu. W źle policzonej konwersji, w kampanii, która optymalizuje się pod błędny cel, w feedzie z brakami lub w remarketingu trafiającym do osób, które już kupiły. Z zewnątrz wszystko może wyglądać poprawnie - kampanie działają, raporty przychodzą, ROAS się zgadza. Tylko sprzedaż nie rośnie tak, jak powinna.

Każdy dostaje darmowy audyt. Rzadko kto dostaje rzetelną analizę.

W ciągu ostatniego roku Twój sklep prawdopodobnie dostał kilka ofert darmowego audytu. Darmowy audyt stał się standardowym wabikiem - wygląda jak analiza, ale kończy się propozycją umowy.

To nie jest zarzut pod konkretnym adresem. Jeśli agencja robi analizę za darmo, naturalnym celem tej pracy jest sprzedaż obsługi. Nie może być w pełni szczera - musi się sprzedażowo spinać. W płatnej diagnozie cel jest inny: opisać stan kampanii tak, żebyś mógł podjąć decyzję. Nawet jeśli tą decyzją będzie zostanie z obecną agencją.

Brzmi znajomo?

Poniżej sytuacje, które słyszymy najczęściej.

Jesteś właścicielem lub CEO:

a. Agencja mówi, że kampanie idą dobrze. Sprzedaż nie rośnie w tym samym tempie co deklarowany ROAS. b. Planujesz skalowanie budżetu i chcesz wiedzieć, czy struktura kont jest na to gotowa. c. Właśnie zmieniłeś agencję i przejąłeś konta. Chcesz wiedzieć, co tak naprawdę dostajesz w spadku. d. Nie chcesz zmieniać agencji - chcesz tylko niezależnej opinii, czy płacisz za realną pracę.

Jesteś e-commerce managerem:

a. GA4 raportuje 1 200 transakcji. Google Ads raportuje 1 800 konwersji. Meta Ads - 900. Potrzebujesz zewnętrznego spojrzenia, które wyjaśni rozbieżności. b. PMax dostał 70% budżetu. Nie wiesz, co z nim zrobił i jak to sprawdzić. c. Pomiar wdrożony dwa lata temu przestał działać po aktualizacji platformy.

Gdzie patrzymy, żeby powiedzieć Ci, co naprawdę się dzieje

Diagnoza obejmuje całość ekosystemu kampanii, nie tylko konta reklamowe. Zakres ustalamy przed startem.

Analityka i dane - konfiguracja GTM i zdarzeń konwersji, jakość danych w GA4, weryfikacja, czy zdarzenie „zakup" nie liczy transakcji wielokrotnie.

 

Struktura kont i kampanie - Google Ads i Meta Ads. Performance Max: podział budżetu, kanibalizacja, sygnały. Search: dopasowania i nakładanie się z PMax. Remarketing i listy wykluczeń.

 

Feed i dane produktowe - błędy atrybutów, odrzucone produkty, jaki procent katalogu faktycznie bierze udział w aukcjach.

 

Wyniki - weryfikacja ROAS: dane z platformy vs. rzeczywiste dane sprzedaży. Podział budżetu między kampanie i kanały. Miejsca, gdzie budżet przepada bez konwersji.

Jak wygląda diagnoza w praktyce?

  1. Rozmowa i ustalenie zakresu Rozmawiamy o Twojej sytuacji: kanałach, budżecie, obecnej obsłudze i tym, co chcesz sprawdzić. Ustalamy zakres - diagnoza sklepu z jednym kanałem wygląda inaczej niż e-commerce z Google Ads, Meta Ads, feedem, PMaxem i kilkoma rynkami. Jeśli diagnoza nie ma sensu w Twoim przypadku, powiemy to od razu.

  2. Dostępy analityczne Potrzebujemy dostępu do danych, nie kontroli nad kontem. Nie zmieniamy ustawień, nie wyłączamy kampanii, nie przejmujemy zarządzania.

  3. Analiza Sprawdzamy tracking, dane, strukturę kampanii, feed, podział budżetu i miejsca, w których wyniki mogą rozmijać się z rzeczywistością.

  4. Dokument roboczy i spotkanie Dostajesz dokument z wnioskami i rekomendacjami. Potem omawiamy go razem - tak, żeby po spotkaniu było jasne, co warto zrobić jako pierwsze.

Dlaczego my

Na co dzień prowadzimy sprzedaż online dla sklepów - od launchów nowych marek, przez kampanie sezonowe, po skalowanie. Pracujemy na danych, testujemy, eliminujemy bariery.

Wiemy, gdzie najczęściej chowają się błędy, bo sami je naprawiamy - przy budżetach, plikach produktowych, śledzeniu konwersji i raportach. Jeśli chcesz zobaczyć, jak pracujemy w praktyce: 4822.pl/corobimy/ecommerce

Czego u nas nie znajdziesz

→ Nie obiecujemy, że diagnoza wygeneruje sprzedaż. Opisujemy stan - nie gwarantujemy wyniku. → Nie robimy raportów PDF bez wartości decyzyjnej. Dokument musi dawać Ci coś konkretnego do zrobienia. → Nie wymagamy, żebyś po diagnozie podpisał z nami umowę. Możesz wdrożyć wnioski z obecną agencją. → Nie przejmujemy kont. Dostęp analityczny wystarczy. Twoje konta pozostają pod Twoją kontrolą. → Nie szukamy problemów na siłę. Dobra diagnoza potwierdza też to, co działa - i to też jest informacja.

Najczęstsze pytania przed decyzją

"Dlaczego mam płacić za coś, co inne agencje robią za darmo? "

Bo darmowy audyt to produkt sprzedażowy, nie analityczny. Agencja bez gwarancji umowy inwestuje tyle godzin, ile może sobie pozwolić - zwykle kilka. Nasza diagnoza zajmuje kilkanaście godzin pracy na danych.

 

"Czy diagnoza ma sens, jeśli nie chcę zmieniać agencji?"

Tak - to jeden z najczęstszych powodów, dla których klienci ją zamawiają. Dajesz sobie niezależną opinię o stanie kampanii. Możesz ją wykorzystać jako argument w rozmowie z obecną agencją albo po prostu mieć pewność, że płacisz za realną pracę..

 

"Co dostanę? "

Dokument roboczy z listą konkretnych rekomendacji i spotkanie, na którym je omówimy. Nie PDF z 40 slajdami, który trafi do szuflady.

 

"Ile trwa diagnoza? "

Zazwyczaj 10–15 dni roboczych od momentu udzielenia dostępów. Czas zależy od złożoności kont i liczby kampanii. Harmonogram ustalamy na starcie.

 

"Co jeśli diagnoza pokaże, że wszystko działa dobrze?"

To też jest wynik. Dobra diagnoza potwierdza to, co działa. Nie szukamy problemów na siłę.

 

"Jaka jest cena?"

Zależy od zakresu: liczby kanałów, kont, kampanii, rynków i źródeł danych. Nie wyceniamy z automatu, bo każda sytuacja wygląda inaczej. Po krótkiej rozmowie mówimy wprost: jaki zakres ma sens, ile to kosztuje, ile potrwa i czego realnie możesz oczekiwać. Jeśli diagnoza nie ma sensu - też powiemy to od razu.

Chcesz sprawdzić, czy diagnoza ma sens w Twojej sytuacji?

Napisz kilka zdań o swoim sklepie, kanałach i budżecie reklamowym. Powiemy, co warto sprawdzić.